18.08.2014

słów kilka o czułościach

przychodzi taki moment że się rozpadasz
rozsypujesz , jesteś tylko garsteczką puchu
marną garsteczką
twoje serce jest tak zastygłe i obumarłe że nie czujesz zupełnie nic
oprócz paraliżującego chłodu
myśli są jak obłąkane
w twoich  żyłach krąży wszechobecna złość i gniew
zamiast człowieczeństwa i dobra hodujesz w sobie
wylęgarnie zła
nawet nie pamiętasz jak to jest unieść kąciki ust 
ubrać się w uśmiech
ale nagle nieoczekiwanie
pojawi się jakiś ktoś
w toku nieprzewidywalnych przypadków
wpadasz w ramiona jakiegoś kogoś
wtedy czujesz się kompletnie.
czujesz się znowu żywą scaloną istotą. 
czujesz jak ktoś cię składa
w ciągu kilku sekund ,minut
przypadkowe muśnięcie dłonią
odwzajemniony bez namysłu uśmiech
topniejesz
w czyiś silnych ramionach tworzy się powłoka bezpieczeństwa
którą się owijasz.




30.06.2013

...

jestem wypruta.
wypruta emocjonalnie.
tkwią we mnie jakieś nędzne ochłapy
czegoś zwane uczuciami.
nie jest w porządku.
zdaję sobie z tego sprawę.
może sobie z tym nie radzę ?
może jestem przesadnie lekkomyślna ?
albo już mi wszystko obojętne ?
czasami mam ochotę uciec.
wydostać się ze swojego ciała
powałęsać się pustymi ulicami miasta
                        N O C Ą
czuć na swojej twarzy blask księżyca
czuć na ciele spojrzenie gwiazd
chciałabym by serce  łomotało jak oszalałe
w momencie gdy wtulałabym się w Ciebie
czuła bicie Twego serca
Twój nieregularny oddech.
cóż , lubię pomarzyć.
to trochę nienormalne marzyć o Tobie
parę lat, nie sądzisz ?






8.12.2012

C H A O S




I nastały mroźne wieczory, chłodne poranki...
Śnieżnobiała, subtelnie puchata powłoka śnieżna opatuliła powierzchnię ziemi.
Właściwie to do niej przyległa.
Właściwie nie wiem czy lubię takie dni.. ale zawsze lubię podeprzeć się łokciami i wpatrywać
w ciemną otchłań nocy.Następuje dziwna okoliczność.Moje myśli się zbierają, nawet nie pamiętam,że je miałam...powstają nowe.Może czasem się w nich gubię.Słysze ich szepty.
Lubię te dreszcze które powoduje muzyka.Lubię gdy słucham bez przerwy aż do wywołania mdłości moje ulubione utwory.Może czasem za bardzo się wzruszam ale gdzieś trzeba wytrzaskać emocje.True..
Ostatnio była degustacja sennych dni a także towarzyszyła mi niczym cień bezsenność.
Cykliczne kłucia w sercu. Love it. 
Dodatkowo ,
Momentalnie wkradała się we mnie wątpliwość w to wszystko. Przepraszam,że Tobie kochana nie ulegam tak często. Jestem wyjątkowym buntownikiem.Widzisz podnoszę się.Staram się.
Składam się w całość jak wieloelementowe, skomplikowane puzzle.
Daję radę.Wspaniałe uczucie. Jestem taka lekka..
Moja dusza jest nieśmiertelna, śmiertelniku...
Moja dusza wciąż żyje i oddycha pełną piersią.
Jestem z każdym dniem coraz pewniejsza siebie i coraz częściej lubię się pouśmiechać.

end.


12.06.2012

Gniję od środka.

Posłuchaj.




Nie mam ochoty wstać z łóżka.Wolę wylegiwać się w nim,poddać się tej cholernej bezczynności.
Myśleć bądź wgapiać się jak wariat w biały sufit.
Nie przejmuję się już tym,że jest mi zimno i mam gęsią skórkę..
Wiem,że to złe.
Nie mam ochoty jeść.Nie mam na to siły.Tracę kontrolę nad sobą w pewnym sensie.
Staję się po woli przedstawicielem debilizmu królującego w obecnych czasach.
Odbyłam wiele burzliwych dyskusji z swoimi myślami.
Zero kompromisu...
Ten ciężar jest uciążliwy.To ciągłe poczucie winy a także to odrzucenie...
Tracę przyjaciół.
Już ich nie mam.Odeszli.Przywykłam.
Jestem jak ten śmieć lub stara, zużyta zabawka.Bez emocji,uczuć i wyrzucona na pełnego
bakterii,smrodu,brudu kosza na  śmieci.Kolejny raz z rzędu.
Praktycznie nie istnieję , teoretycznie jeszcze jestem.
Jestem może trochę egoistką.Potrzebuję troszkę zrozumienia.Rozmowy.
Byłam "jedyna" a nagle okazuje się,że przyjaciół Ci przybyło.
Nie masz dla mnie czasu,stałaś się taka rozrywana.
Rozumiem to i akceptuję.Wiem,że jesteś z mną wciąż.
Właściwie to.
Boję się.
Jestem bezużyteczna.
To boli.
Kiedyś w końcu mogę nie wytrzymać.
Wszechobecny gniew jest  stałym bywalcem w moim życiu.
W duszy szaleje jakaś toksyna, nie mam sił się jej wyzbyć.
Gniję od środka.Wystarczy ? 
Mam już tego dość.
To wszystko to jedno wielkie kłamstwo co się dzieję.
Nie umiem się w tym odnaleźć.
PRZEPRASZAM.