wypruta emocjonalnie.
tkwią we mnie jakieś nędzne ochłapy
czegoś zwane uczuciami.
nie jest w porządku.
zdaję sobie z tego sprawę.
może sobie z tym nie radzę ?
może jestem przesadnie lekkomyślna ?
albo już mi wszystko obojętne ?
czasami mam ochotę uciec.
wydostać się ze swojego ciała
powałęsać się pustymi ulicami miasta
N O C Ą
czuć na swojej twarzy blask księżycaczuć na ciele spojrzenie gwiazd
chciałabym by serce łomotało jak oszalałe
w momencie gdy wtulałabym się w Ciebie
czuła bicie Twego serca
Twój nieregularny oddech.
cóż , lubię pomarzyć.
to trochę nienormalne marzyć o Tobie
parę lat, nie sądzisz ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz